Kolejne moje wypociny powstają znów pod wpływem emocji, pod wpływem chwili. Mimo to oceńcie sami jak można zareagować inaczej na takie rzeczy, jakie dzieją się w naszym światku esportowym, jak wielkie jest kłamstwo w naszych działaniach, w rozmowach z sponsorami czy innymi partnerami biznesowymi. Zobaczcie sami jak niektórym łatwo przychodzi mianowanie się najlepszymi w Polsce, najbardziej utytułowanym zespołem czy jednym z najbardziej doświadczonych w Polsce jak i EUROPIE!
Do rzeczy, ostatnio wszedłem w posiadania dwóch prezentacji zespołów konkurencyjnych. Nie zamierzam ich tutaj publikować, ale skupie się na kilku (kilkunastu?) punktach danych ofert. Tym samym zacznę od prezentacji mojego ulubionego zespołu w naszym kraju, a jest nim oczywiście BVG! Radosław G., w przygotowanej przez siebie prezentacji, chwali się przyszłym sponsorom, iż jego zespół jest najbardziej utytułowany zaraz po „Złotej Piątce”. Może i nie zdziwiłbym się tak bardzo jakby nie kolejne zdanie „od tych mniejszych po tytuły Mistrza Polski wywalczone na takich eventach jak World Cyber Games, Liga Cybersport oraz Electronic Sports World Cup”
„Zaraz za drużyną tzw. Złotej piątki CS-a jesteśmy najbardziej utytułowaną polską formacją e-sportową. Mamy na swoim koncie wiele przeróżnych tytułów, od tych mniejszych po tytuły Mistrza Polski wywalczone na takich eventach jak World Cyber Games, Liga Cybersport oraz Electronic Sports World Cup. Dla przykładu w samym tylko 2007 roku zdobyliśmy 7 tytułów MP.” Radku, jeśli byłbyś tak miły i przedstawił te wielki tytuły Mistrza Polski, gdzie BVG ma ich najwięcej! Rozumiem, że sukcesy Paladyna można wypisać nie na jednej kartce a4, ale gdzie reszta tych wielkich sukcesów? Jak można tak okłamywać swoich przyszłych współpracowników? Przecież Przemek nie gra u Was od wieków, a liczenie sukcesów ze sceny SC, gdzie ¾ waszych zawodników było jednocześnie zawodnikami innych zagranicznych zespołów, przez które byli opłacani, jest strasznie nie fair wobec Twoich rozmówców.
Żeby tego było mało, to szlag trafił mnie, gdy przeczytałem kolejny punkt prezentacji BVG by GIGABYTE, a brzmi on tak „Dzięki startom naszych graczy w Chinach, Korei, Niemczech, Czechach, USA i Szwecji staliśmy się polską wizytówką sportów elektronicznych. W naszych barwach grali tacy gracze jak HoT – Mistrz Europy w Warcrafta czy też Cooller – Mistrz Świata w Quake 3” - Przepraszam bardzo, ale gdzie Wy jesteście NASZĄ, POLSKĄ, wizytówką sportów elektronicznych? Ile grał u Was HoT? Trzy miesiące? Niech będzie, że to jest okres, którym można już wpisać w prezentacje, ale pierdolony kłamco – Cooller, grał u Was tydzień? Dwa? I to jeszcze w TDMie, gdzie zaraz już tego składu w BVG nie było. Jak można tak naciągać fakty? Jak można tak kurwa kłamać?
Kolejny punkt dotyczy oprawy medialnej zespołu, BVG chwali się współpracą z agencją PRową – XXXXX – nie będę nazwy podawał, ale jest to agencja, która również świadczy swoje usługi firmie GIGABYTE. Czy ktoś może mi pokazać jakieś akcje promocyjne tego zespołu, czy ich partnerów? Oprócz rzucania sprzętu GIGABYTE na konkursy, a także największa akcja promocyjna zorganizowana przez Radka – ogłoszenie DWÓCH WIELKICH SPONSORÓW, WIELKIEJ REWOLUCJI, a po dwóch tygodniach zwalenia na biurokracje etc, odwołanie tej wielkiej rewolucji i obrót 180 stopni, czyli „wyjazd na zasłużony, pierwszy od trzech lat, urlop i zawieszenie działalności”?
No i w końcu przejście do punktu czwartego „Nasza marka powstała już ponad 8 lat temu, co czyni nas jedną z bardziej doświadczonych formacji w Polsce i na Świecie. Rozwinięte działy komunikacji i marketingu są i będą kluczem do dalszych sukcesów. „ Na początku wpisu napisałem EUROPY, przepraszam Radku, że zbyt mało doceniłem Wasze doświadczenie, Europa to dla Was o wiele za mało! Azja z Chinami i Koreą na czele czekają na Was z otwartymi ramionami!
Podsumowując, wpis ten podzielę na dwie części i o drugim zespole marzeń jednego z managerów napiszę w późniejszym terminie, jeśli oczywiście pierwsza część będzie się cieszyć jakimś zainteresowaniem i nikt nie wyprowadzi mnie z ewentualnego błędu. Ja sam nie potrafię zrozumieć jak tak można naginać fakty, pisać i pewnie nie jedno krotnie mówić w cztery oczy nie prawdę oraz przypisywać sobie zasługi nie swoich zawodników. Szczytem całej tej prezentacji, którą z chęcią bym opublikował by pokazać jak prezentacji/oferty sponsorskiej nie robić jest nadanie sobie i swoim współpracownikom mega profesjonalnych tytułów, jakby BVG chociażby miało formę prawną. Tym samym Radzio stał się CHIEF EXECUTIVE OFFICER (Dyrektor generalny)! Jednym słowem Panie Górniak – GRATULUJĘ! Czego? WYOBRAŹNI! |
|